piątek, 20 lutego 2009

Spotkanie XXIX – KNAL-owców plany na semestr letni

Pierwsze spotkanie w nowym semestrze było wyjątkowo kameralne, ale i pracowite. Nie to, żebyśmy zwykle pracy unikali, ale zazwyczaj udaje się ją połączyć z dobrą zabawą. Tym razem pozostaliśmy przy pożytecznym, z nadzieją na przyjemne.
Kolektywny wysiłek intelektualny opłacił się:

– Wyklarował się nasz wkład w czerwcową konferencję dotyczącą doświadczenia nowoczesności. Po więcej informacji zapraszamy, jako współorganizatorzy, na stronę konferencji http://www.modernizm.uw.edu.pl/index_pl.html. Zachęcamy do udziału – będzie się działo.

– Tradycyjnie postanowiliśmy zaistnieć na Festiwalu Nauki, Techniki i Sztuki. Już po raz trzeci proponujemy wyprawę w krainę fantazji – najpierw opowiadaliśmy o elfach i krasnoludach, potem o czarownicach, a teraz… teraz będzie strasznie! Zawczasu i serdecznie zapraszamy na imprezę Horror w sztuce - sztuka w horrorze. Jak piszemy na stronie Festiwalu:
Impreza ma na celu zaprezentowanie specyfiki środków artystycznych sztuki operującej konwencją grozy i horroru. Zanalizowane i powiązane z antropologicznymi strukturami wyobraźni zostaną m.in. środki formalne i treściowe odpowiedzialne za wytworzenie atmosfery strachu, grozy i niezwykłości. Prelegenci skupią się m.in. na specyfice typów osobowych postaci sztuki horroru (wilkołak, wampir, zombie, psychopatyczny morderca) oraz na konstrukcji przestrzeni świata przedstawionego i narracji (labiryntowość, szkatułkowość, niepewność ontologiczna). Wybrane utwory takich artystów jak S. King, B. Stocker, A. Rice, G. Masterton, E.A. Poe, E.T.A. Hoffman, C. Ruiz Zafon, D. Lynch, S. Kubrick zostaną zaprezentowane w szerokim kontekście kulturowym.
Brzmi skomplikowanie? Bez obaw – będzie jak zwykle fantastycznie, fantazyjnie i fantasmagorycznie.

Poza tym, wciąż pracujemy nad tomem zbierającym referaty wygłoszone podczas naszej grudniowej konferencji o przestrzeniach (tekstów) kultury. Zajęcie jest bardzo wymagające, ale już słyszy się nieśmiałe głosy sugerujące zorganizowanie kolejnej konferencji. Cześć pracy!

piątek, 9 stycznia 2009

Spotkanie XXVIII – Architektura w ekranizacji Władcy Pierścieni

Pierwsze spotkanie naszego koła w nowym roku 2009, a jednocześnie ostatnie w semestrze zimowym, poświęciliśmy filmowi Petera Jacksona Władca Pierścieni. Dzięki staraniom Juliana, gościliśmy wykładowcę Historii Sztuki UŁ. Dr Robert Wróbel przygotował dla nas prezentację analizującą formy architektoniczne w ekranizacji Tolkienowskiej trylogii. Pan doktor omawiał poszczególne elementy filmowej architektury przestrzeni, wskazując możliwe inspiracje oraz historyczne odniesienia.

Dowiedzieliśmy się, że Hobbiton w Shire przypomina średniowieczną osadę z wyodrębnionym centrum, które wskazuje młyn i karczma, natomiast wygodna norka Bilba Bagginsa jest praktyczną realizacją postulatów dziewiętnastowiecznego ruchu odnowy architektury, z którym związany był również angielski architekt, pisarz i malarz prerafaelita William Morris.

Natomiast filmowe Bree przypomina średniowieczne miasta budowane z kamienia oraz cegły i wykazuje podobieństwo np. do XV-wiecznej Norymbergi. Do architektury wieków średnich odwołuje się także Edoras, stolica królestwa Rohanu, najbardziej spójna strukturalnie przestrzeń Władcy Pierścieni, oparta bezpośrednio na drewnianej architekturze północnej Europy. I faktycznie - zaprezentowany nam przez pana doktora norweski kościół z XII wieku mógłby z powodzeniem znaleźć się na planie Edoras.

Ciekawe, że filmowa wizja Helmowego Jaru, przypominającego rzymską architekturę przełomu III i IV wieku, na tyle wyraźnie odbiega od innych budowli Rohanczyków, że budzi wątpliwości, czy jest to faktycznie dzieło Jeźdżców Rohanu, czy raczej warownia została przez nich przejęta w przeszłości.

Nieco inaczej rzecz się ma z Minas Tirith, stolicą królestwa Gondoru. Tu, prócz odniesienia do stylu romańskiego, nasuwa się inspiracja architekturą XIX wieku, zwłaszcza historyzmem i eklektyzmem, co łączy Białe Miasto z budowlami Elfów. I tak Rivendell przypomina zarówno dzieła późnego gotyku, jak i fantazyjne formy secesyjne. Zwłaszcza wystrój wnętrz nasuwa jednoznaczne skojarzenie z art deco, głównie poprzez obecność właściwych secesji form organicznych, np. stylizowanych kształtów roślinnych. Z gotycką katedrą kojarzą się również monumentalne sale Morii oraz niebosiężny Orthank.

Nie zostały pominięte także przestrzenie Mordoru, wskazano semantyczne i symboliczne znaczenie ewokującej grozę Barad-dûr oraz trafne przedstawienie Minas Morgul, w której można dopatrzyć się śladów minionego piękna z czasów, gdy jako Minas Ithil była częścią Gondoru.

Ciekawe, że pamiętna filmowa scena, w której Nazgule ruszają do bitwy pod wodzą Czarnoksiężnika z Angmaru, a Minas Tirith rozbłyska intensywnym zielonym światłem, skojarzyła się naszemu przewodnikowi po architekturze Śródziemia z Katedrą Światła, projektem Alberta Speera, architekta Hitlera, który w 1934 roku w Norymberdze pokazał monumentalną konstrukcję świetlną stworzoną ze130 snopów światła reflektorów przeciwlotniczych.

Obejrzana prezentacja wywołała dyskusję, w której my, wierni wielbiciele i niestrudzeni egzegeci Tolkiena, odwołując się tyleż do filmu, co do cyklu powieściowego, porównywaliśmy ze sobą wszystko, co tylko porównać się dało i zasypywaliśmy cierpliwego doktora gradem pytań.

A na koniec, wciąż pełni energii, stworzyliśmy projekt kolejnej imprezy na tegoroczną odsłonę Festiwalu Nauki, Techniki i Sztuki. Będzie się działo - już teraz serdecznie zapraszamy.

Dając sobie czas na przygotowanie się do sesji, do połowy lutego robimy sobie przerwę. Ruszamy z powrotem w semestrze letnim!

piątek, 12 grudnia 2008

Konferencja Przestrzenie (tekstów) kultury – podsumowanie

W dniach 12 i 13 grudnia odbywała się pierwsza organizowana przez nas konferencja pt: Przestrzenie (tekstów) kultury. Sugerowana w tytule rozpiętość naszych zainteresowań przywabiła do Pałacu Biedermanna specjalistów różnych dziedzin humanistyki. Wśród prelegentów nie zabrakło literaturoznawców, teatrologów, filmoznawców, antropologów, socjologów, filozofów czy historyków sztuki. Co więcej – możemy (z dumą) ogłosić, że większość gości czuła się u nas doskonale. W kuluarach dały się słyszeć głosy wychwalające zarówno świetną organizację konferencji, jak również wybór miejsca obrad.

Ale po kolei.

Obrady plenarne w reprezentacyjnej Sali Kominkowej pałacu uroczyście otworzył Dyrektor Instytutu Teorii Literatury, Teatru i Sztuk Audiowizualnych, Profesor Grzegorz Gazda, życząc nam ciekawych wystąpień i dyskusji. Profesor okazał się dobrym prorokiem – już pierwsze referaty wywołały ożywione komentarze. Obrady rozpoczęli nasi kołowicze – Julian Czurko opowiadał o żywokryście w Katedrze Jacka Dukaja, a Magda Drabikowska o gotyckich labiryntach – oraz doktor Anna Seweryn, która wygłosiła referat Pokolorowany raj, czyli o podejrzanych miejscach w krainie obfitości.

Pierwszy dzień konferencji był wyjątkowo pracowity dla organizatorów, prelegentów i słuchaczy – odbyło się aż siedem sesji, podczas których można było zobaczyć bardzo zróżnicowane wystąpienia. Godnie zaprezentowały się nasze koleżanki – Zosia Lach przygotowała prezentację dotyczącą przestrzeni w mangach shojo, Ania Ciarkowska opowiadała o zamkniętej przestrzeni więziennej celi, a Ola Duda o przestrzeni w Pachnidle Suskinda.

Ciekawą puentą piątkowych rozmów o przestrzeni był popołudniowy spacer po dętce pod Placem Wolności, za którego przygotowanie podziękowania należy kierować do Juliana. A jest za co – było wspaniale! Wieczór zakończył się relaksującym spotkaniem w Cafe Wolność.

Kolejny dzień obrad był równie obfity w wystąpienia, jak pierwszy. Tym razem dyskusje jeszcze bardziej wzbogacił udział pracowników naukowych. Słuchacze bardzo ciepło przyjęli prezentację Ani Jurek o symbolice przestrzeni Natury w krajach Azji Centralnej. Znów było ciekawie i bardzo różnorodnie – Marta Madejska opowiadała o przestrzeni w filmach neo noir, Agata Grykien o przestrzeni w powieści Michela Fabera Szkarłatny płatek i biały, a Paweł Rutkiewicz o przestrzeni w Biegunach Olgi Tokarczuk.

Konferencję zamknęły obrady plenarne, podczas których wysłuchaliśmy Oli Stangreciak, która przygotowała referat poświęcony przestrzeni labiryntowej w Nigdziebądź Neila Gaimana oraz Sebastiana Sitowskiego, opowiadającego o gotyckiej przestrzeni w powieści C. Ruiz Zafona Cień Wiatru.

Wrażenia, wynotowane podczas pokonferencyjnej zbiórki w centrum dowodzenia, czyli w Sali nr 15, były bez wyjątku pozytywne. Organizacja była doskonała – brawa dla naszej przewodniczącej Oli! Rozmowy – ciekawe, za co należy podziękować Opiekunce Koła dr Natalii Lemann, sprawnie koordynującej dyskusje; a obrady przebiegały sprawnie i bez zakłóceń, prowadzone demokratycznie przez większość z nas oraz zaprzyjaźnionych prelegentów spoza koła, np. Karolinę Sidowską.

Zmęczonym organizatorom nie dość było jednej konferencji – już słychać głosy, że warto zorganizować kolejną.

PS. Zapraszamy do obejrzenia dokumentacji fotograficznej w naszej galerii internetowej.

Konfrencja "Przestrzenie (tesktów) kutury"